Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?
2026/11/02

Ohitorisama. Samotność z kluczem w kieszeni

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?

„Pracuję,
pracuję, a życie wciąż nie lżejsze.
Wpatruję się w dłoń.”

 

- Ishikawa Takuboku,

„Ichiaku no suna”, 1910

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?Jest 21:45 i w Shinjuku mży. Nad wejściem do baru sieci Ichiran wisi płócienna zasłona noren, znak, że lokal jeszcze nie zamknął, a spod niej bije para pachnąca wieprzowymi kośćmi gotowanymi od rana. Mężczyzna w mokrym płaszczu kupuje w automacie bilet na miskę i unosi palec wskazujący, zanim ktokolwiek zdąży o coś zapytać. Pracownik i tak pyta, śpiewnie, po raz setny tego wieczoru: お一人様ですか (o-hitori-sama desu ka), „czy szanowny gość jest sam?”. Na tablicy w głębi świeci się znak 空 (kū), „wolne”, nad jednym z boksów niewiele szerszych od ramion. Gość siada między dwiema drewnianymi przegrodami, zaznacza na kartce, jak tłusty ma być bulion i ile czosnku, a miskę wsuwają mu dłonie zza bambusowej rolety. Kiedy zechce dokładki makaronu, położy metalowy talerzyk na czujniku i z głośnika popłynie charumera, melodia, którą nocni sprzedawcy ramenu wygrywali kiedyś na piszczałkach przy swoich wózkach. Przez cały posiłek nie musi powiedzieć ani słowa. Z obu stron słychać tylko siorbanie zza ścianek.

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?W o-hitori-sama mieszczą się „jeden człowiek” i dwie grzeczności: przedrostek o i przyrostek sama, ten sam, który dostaje klient, samuraj i bóstwo. Japońska „samotność”, 孤独 (kodoku), przyszła z Chin w łachmanach. U Mencjusza 孤 (ko) to dziecko bez ojca, 独 (doku) starzec bez dzieci, i oboje stoją na liście najbiedniejszych pod niebem, ludzi bez nikogo, komu mogliby się poskarżyć. Samotność zaczynała jako przypadek do zapomogi, a skończyła jako gość z tytułem.

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?W 2020 roku w 38% japońskich gospodarstw domowych mieszkała jedna osoba, od 2021 roku kraj ma ministra do spraw samotności, a policja od niedawna co roku liczy ludzi odnalezionych w mieszkaniach tydzień lub nawet miesiące po śmierci. Mężczyzna z boksu może za godzinę śmiać się w pociągu z przyjaciółmi, a może wrócić tam, gdzie od lat nikt nie dzwonił do drzwi. Akutagawa opisał najgorszą postać samotności jako piekło zjawiające się wszędzie, także w środku zabawy. Sōseki uznał ją za cenę, jaką płacimy za wolność i własne „ja”, i nie zamierzał się targować. Japońscy poeci od 1300 lat podpowiadają rzecz ponurą i pocieszającą naraz. Samotność przyjdzie do każdego, ale często od nas zależy, czy wejdzie jako gość, któremu sami otworzyliśmy, czy jako strażnik z kluczem po drugiej stronie drzwi.

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?

 

Kobieta przy stoliku dla jednego

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?Iwashita Kumiko zajmowała się wcześniej stalkerami. Jako dziennikarka badała ludzi, którzy nie umieją zostawić drugiego w spokoju, i doradzała tokijskiej policji w sprawie przepisów przeciw nękaniu. W lutym 1999 roku zajęła się czymś odwrotnym. Założyła おひとりさま向上委員会 (Ohitorisama kōjō iinkai), komitet na rzecz podniesienia rangi gościa jednoosobowego, i namawiała kobiety, żeby bez skrępowania jadały same w restauracjach i same wyjeżdżały w podróż. Słowo wzięła z języka obsługi, gdzie oznaczało po prostu klienta bez towarzystwa, i dodała mu godności. W książce pod tym samym tytułem, wydanej w 2001 roku, ohitorisama to ktoś, kto według własnej miary umie wybrać, czego naprawdę potrzebuje, dorosła kobieta z ugruntowanym poczuciem odrębności. Książka ukazała się we wrześniu, a w tym samym miesiącu Iwashita zginęła w wypadku podczas podróży na Phuket. Miała 41 lat i nie zobaczyła, co działo się dalej z jej myślą.

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?A działo się z nią dużo. W 2007 roku socjolożka Ueno Chizuko przeniosła ją na starość w poradniku „Ohitorisama no rōgo”, „Starość w pojedynkę”, i w niecały rok sprzedała około 750 tysięcy egzemplarzy. Redaktor książki opowiadał, że planowali ją dla singielek, a najbardziej czekały na nią wdowy, bojące się umrzeć bez nikogo. W 2009 roku Ueno dopisała osobny tom dla mężczyzn, jakby wiedziała, że to oni będą mieli z tą sztuką największy kłopot.

 

Za słowem poszły zwyczaje. Według corocznych badań portalu turystycznego Jalan udział noclegowych wyjazdów w pojedynkę wzrósł z 10,5% w 2004 roku do 18,6% w 2019. Agencja Hakuhodo, porównując odpowiedzi Japończyków z 1993 i 2023 roku, odnotowała, że odsetek wolących zajmować się swoim hobby w pojedynkę urósł z 31,9% do 44,2%.

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?Równolegle Japonia rozwijała drugi słownik, dla tej samej czynności. Badaczka żywienia Adachi Miyuki po badaniu rodzinnych posiłków z 1975 roku nazwała jedzenie w pojedynkę, zwłaszcza dzieci w pustym domu, 孤食 (koshoku), „samotnym jedzeniem”, a w 1983 roku wydała o tym książkę pod wymownym tytułem „Dlaczego jesz sam?”. W 2001 roku, tym samym co książka Iwashity, psychiatra Machizawa Shizuo spopularyzował „syndrom towarzysza lunchu”, lęk przed tym, że ktoś zobaczy nas jedzących bez kompanii. Latem 2009 roku na pierwszej stronie wieczornego wydania „Asahi” wylądował 便所飯 (benjo-meshi), obiad zjadany w kabinie toalety, żeby nikt nie zobaczył, że jemy sami. Pedagog Ogi Naoki zapytał 400 studentów i 2,3% przyznało się do takiego posiłku. Ten sam gest dostał dwa słowniki, litości i honoru, a o wyborze między nimi decyduje ten, kto patrzy.

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?

 

Badaczki zachowań konsumenckich Rebecca Ratner i Rebecca Hamilton opisały w 2015 roku ten sam mechanizm u Amerykanów. Ludzie rezygnują z przyjemności w pojedynkę, choćby z kina, bo boją się, że inni wezmą ich za kogoś bez przyjaciół, i przeceniają, ile radości zależy od towarzystwa. Chęć rośnie, kiedy ubywa świadków. Firma Ichiran, założona w 1960 roku w Fukuoce, opatentowała boksy z przegrodami i tłumaczyła je w wywiadach właśnie tak: kobieta ma móc zjeść ramen sama i nie czuć na sobie spojrzeń. Męską wersję tej utopii stworzyli w 1994 roku scenarzysta Kusumi Masayuki i rysownik Taniguchi Jirō w mandze „Kodoku no gurume”, po polsku „Samotny smakosz”. Jej bohater, drobny importer w średnim wieku, je sam w tanich knajpkach i rozmawia wyłącznie z własnym apetytem. Do dziś to jedna z najczulszych opowieści o szczęściu bez świadków.

 

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?

 

Smutek, który rozprasza tylko pieśń

 

Zwykły dzień w Edo - zbiór esejów o japońskiej kulturze i historii z ukiyo-japan.pl autorstwa Michała Sobieraja.Najstarszy japoński wiersz o myśleniu w pojedynkę nie powstał w pustelni. Wiosną 753 roku Ōtomo no Yakamochi, urzędnik dworu w Narze, uważany za głównego redaktora „Man’yōshū”, pełnił służbę w pałacu, słuchał tam siewek, bywał na bankiecie u Ministra Lewej Strony Tachibany no Moroe i zapisywał wiersze na dworskie okazje. Cztery dni po tej uczcie napisał dwie pieśni o wiosennym zmierzchu, a dwa dni później trzecią.

 

うらうらに照れる春日にひばり上がり心悲しも独りし思へば

(uraura ni / tereru haruhi ni / hibari agari / kokoro kanashi mo / hitori shi omoeba)

 

„W łagodnym blasku
wiosennego słońca
wzbija się skowronek.
Smutno mi na sercu,
gdy rozmyślam sam.”

 

- Ōtomo no Yakamochi, „Man’yōshū”,

ks. 19, nr 4292, 753

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?Pod wierszem dopisał po chińsku krótki komentarz: wiosenne dni są długie, skowronek śpiewa, a tego smutku nie rozproszy nic poza pieśnią, 悽惆之意、非歌難撥 (seichū no kokoro, uta ni arazareba harai gatashi). Słońce świeci, dwór gwarny, przyjaciele pod ręką, a człowiek stoi w tym wszystkim osobno i nie umie powiedzieć dlaczego. Yakamochi nie ucieka przed tym stanem ani go nie leczy kolejnym bankietem. Siada i pisze. Pierwsza japońska lekcja samotności mówi więc coś, co wróci dużo później u filozofa z XX wieku: samotność szuka formy, a nie towarzystwa.

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?Współczesne wydania zapisują jego „sam” jako 独り (hitori), znakiem 独 (doku), tym samym, którym Mencjusz oznaczał starca bez dzieci, choć Yakamochi zapisał to słowo fonetycznie, znakami 比登里 (hitori) użytymi tylko dla brzmienia. Dzisiejszy japoński ma na to samo brzmienie dwa zapisy. 独り to samotność kogoś stojącego osobno, 一人 to po prostu „jedna osoba”, liczebnik z kolejki do stolika. Wiersz Yakamochiego czyta się dziś z pierwszym znakiem, kelner mówi drugie słowo, a cały spór o ohitorisama toczy się w szczelinie między nimi.

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?

 

Chaty obok siebie

 

Saigyō w wieku 23 lat porzucił służbę w straży byłego cesarza Toby, został mnichem i przez pół wieku wędrował od jednej górskiej chaty do drugiej. Uchodzi za patrona japońskich samotników, a jeden z jego najpiękniejszych wierszy wyraża tęsknotę za sąsiadem.

 

さびしさに堪へたる人のまたもあれな庵ならべむ冬の山里

(sabishisa ni / taetaru hito no / mata mo are na / iori narabemu / fuyu no yamazato)

 

„Gdyby był jeszcze ktoś,
kto umie znosić samotność,
postawiłbym chatę
obok jego chaty
w zimowej wiosce w górach.”

 

- Saigyō, „Shin kokin wakashū”,

ks. 6, nr 627, koniec XII w.

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?Wielkiemu pustelnikowi do szczęścia brakuje drugiego człowieka, który zna samotność tak jak on, i dwóch dachów obok siebie, każdy z własnym ogniem. Tłumu ani wybawiciela w tym wierszu nie ma. Dla psychologów to obraz znajomy. Donald Winnicott pisał w 1958 roku, że zdolność do bycia samemu rodzi się w dzieciństwie z doświadczenia bycia samemu w czyjejś obecności, kiedy dziecko bawi się w kącie, a matka jest w pokoju i niczego od niego nie chce. Rząd boksów w Ichiran to współczesna wersja wioski Saigyō: każdy przy swojej misce, ze świadomością, że za cienką ścianką ktoś robi to samo.

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?500 lat później Bashō, wielki czciciel Saigyō, spędził ponad 2 tygodnie w chacie swojego ucznia Kyoraia w Sadze pod Kioto, nazywanej Rakushisha, „Chatą opadłych persymon”. Był rok 1691, półtora roku wcześniej Bashō zakończył wielką wędrówkę na północ, opisaną w „Oku no hosomichi” (o której pisze tu: Wąska ścieżka, szeroki oddech. Na północ - w głąb kraju i siebie — z mistrzem Bashō), i teraz prowadził dziennik. Pewnego deszczowego ranka zanotował, że nikt nie przyszedł, więc z samotności bawił się pisaniem o niczym. Przypomina, że Saigyō uczynił samotność gospodarzem swojego domu, i dodaje od siebie.

 

獨住ほどおもしろきはなし。長嘯隠士の曰、「客は半日の閑を得れば、あるじは半日の閑をうしなふ」と。

(hitorizumi hodo omoshiroki wa nashi. Chōshō inshi no iwaku, „kyaku wa hannichi no kan o ureba, aruji wa hannichi no kan o ushinau” to)

 

„Nic nie jest tak zajmujące jak mieszkać samemu. Pustelnik Chōshōshi mówił: »Gdy gość zyskuje pół dnia wytchnienia, gospodarz pół dnia wytchnienia traci«.”

 

- Matsuo Bashō,

„Saga nikki”, 1691

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?Pod spodem przepisał swoje hokku, napisane wcześniej w pewnej świątyni, gdzie mieszkał sam.

 

うき我をさびしがらせよかんこ鳥

(uki ware o / sabishigarase yo / kankodori)

 

„Mnie, przygnębionego,
uczyń samotnym,
kukułko.”

 

- Matsuo Bashō,

„Saga nikki”, 1691

 

Najbardziej lubię w tym wierszu rozróżnienie, które w przekładzie łatwo zgubić. Uki to przygnębienie, ciężar świata, zmęczenie ludźmi. Sabishi to samotność, cisza i pustka wokół. Bashō prosi ptaka, żeby jedno zastąpił drugim, jak lekarstwem. Japoński kankodori, kukułka, ma przy tym swoje drugie życie w potocznej mowie, bo o restauracji bez klientów mówi się, że „śpiewa w niej kukułka”. Poeta zaprasza ptaka pustych lokali, żeby wyleczył go z ludzi.

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?Thuy-vy Nguyen, Richard Ryan i Edward Deci sprawdzili w 2018 roku, co robi z człowiekiem 15 minut samotności bez telefonu i książki. W 4 badaniach z udziałem ponad 700 osób samotność obniżała pobudzenie w obie strony: gasiła złość i niepokój, ale też ekscytację. Nazwali to efektem wyciszenia. W tygodniowym dzienniczku 157 osób okazało się, że o wyniku rozstrzyga motywacja. Kto wybierał samotność sam, czuł potem spokój i mniej stresu. Kto miał poczucie, że ją odsiaduje, czuł smutek i osamotnienie. Bashō wołał kukułkę sam.

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?

 

Rozmowa z czajnikiem

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?Ii Naosuke zapisał się w szkolnych podręcznikach jako surowy tairō, pierwszy minister shōgunatu, zabity w zamachu przy bramie Sakurada w 1860 roku. Wcześniej, przez kilkanaście lat bez widoków na władzę, był wybitnym mistrzem herbaty, a około 1857 roku ukończył traktat „Chanoyu ichie shū”. To w nim pada słynne 一期一会 (ichigo ichie), „jedno życie, jedno spotkanie”, nakaz przyjmowania gości tak, jakby to spotkanie nie miało się powtórzyć. Mniej znany jest koniec księgi, w którym goście już wyszli. Gospodarz ma ich odprowadzać wzrokiem, dopóki nie znikną za ogrodem, i nie wolno mu od razu zasuwać furtek i drzwi, bo to szczyt nietaktu i niweczy cały dzień gościnności. Ma wrócić do herbaciarni.

 

炉前に独座して、…今日一期一会済みて、ふたたび返らざる事を観念し、或は独服をもいたす事、是一会極意の習なり。この時寂寞として、語らふものとしては、釜一口のみにして、外に物なし。

(rozen ni dokuza shite, (…) kyō ichigo ichie sumite, futatabi kaerazaru koto o kannen shi, arui wa dokufuku o mo itasu koto, kore ichie gokui no narai nari. kono toki sekibaku to shite, katarau mono to shite wa, kama hitokuchi nomi ni shite, hoka ni mono nashi)

 

„Usiąść samemu przed paleniskiem, pomyśleć, że dzisiejsze jedyne spotkanie się dopełniło i już nie wróci, a może zaparzyć herbatę dla siebie: oto sekret całego spotkania. Wtedy panuje cisza, a jedynym rozmówcą jest żelazny czajnik i nic poza nim.”

 

- Ii Naosuke,

„Chanoyu ichie shū”, ok. 1857

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?Tak zwane 独座観念 (dokuza kannen), „rozważanie w samotnym siedzeniu”, jest u Ii częścią spotkania, a nie ucieczką od niego. Spotkanie bez tej chwili przy czajniku byłoby niedokończone, a samotność bez spotkania nie miałaby czego rozważać. Ruch wygląda jak oddech: wdech gości, wydech ciszy.

 

Pół wieku później Natsume Sōseki wysłał na górską ścieżkę malarza, bohatera powieści „Kusamakura”, „Poduszka z traw”, z 1906 roku. Malarz idzie pod górę i rozmyśla, że wśród ludzi żyje się ciasno: rozum zraża do ciebie innych, uczucie porywa, upór uwiera. Po czym dochodzi do wniosku, który dla każdego, kto marzy o ucieczce, brzmi jak zimny prysznic.

Ukiyo-Japan - album refleksji o japońskiej sztuce - Michał Sobieraj

住みにくさが高じると、安い所へ引き越したくなる。どこへ越しても住みにくいと悟った時、詩が生れて、画が出来る。…越す事のならぬ世が住みにくければ、住みにくい所をどれほどか、寛容て、束の間の命を、束の間でも住みよくせねばならぬ。

(suminikusa ga kōjiru to, yasui tokoro e hikkoshitaku naru. doko e koshite mo suminikui to satotta toki, shi ga umarete, e ga dekiru. (…) kosu koto no naranu yo ga suminikukereba, suminikui tokoro o dore hodo ka, kutsurogete, tsuka no ma no inochi o, tsuka no ma demo sumiyoku seneba naranu)

 

„Kiedy ciasnota życia staje się nie do zniesienia, chce się wyprowadzić tam, gdzie spokojniej. A kiedy zrozumiesz, że gdziekolwiek się przeniesiesz, będzie tak samo ciasno, rodzi się wiersz i powstaje obraz. (…) Skoro z tego świata nie da się wyprowadzić, trzeba choć trochę rozluźnić jego ciasne kąty i uczynić krótkie życie znośnym, choćby na krótką chwilę.”

 

- Natsume Sōseki,

„Kusamakura”, 1906

 

Malarz z powieści Sōsekiego nie zakłada pustelni. Idzie na kilka dni w góry i wraca. Jego samotność mieści się w nawiasie, a wartość bierze właśnie z tego, że się kończy. Reed Larson, śledzący przez tydzień nastrój 483 amerykańskich uczniów za pomocą pagerów, opisał w 1997 roku podobny rytm u dorastających: najlepiej radzili sobie ci, którzy spędzali w samotności umiarkowaną część czasu, a samotność działała u nich jak strategiczne wycofanie, po którym wracali do ludzi w lepszym nastroju. Netta Weinstein i jej współpracownicy prowadzili w 2023 roku 21-dniowe dzienniczki 178 dorosłych po trzydziestce piątce. W dni z większą dawką samotności badani czuli mniej stresu i więcej swobody, ale też więcej osamotnienia i mniejsze zadowolenie z dnia. Złotego środka nie znaleziono. Znaleziono za to warunek: kiedy samotność była wybrana, dzień nie tracił na wartości.

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?

Z tych badań nie wynika przepis na idealną dawkę i dobrze, bo przepis zabiłby całą rzecz. Wynika z nich mniej więcej to, co wiedzieli Ii, Bashō i Sōseki. Ich samotność ma brzegi. Zaczyna się po czymś, po wyjściu gości, po latach wędrówki, po wspinaczce za miastem, i kończy się czymś, powrotem do ludzi, listem, obrazem. W środku zawsze jest drobiazg, któremu można oddać całą uwagę: szum wody w czajniku, głos kukułki, kształt góry we mgle. Nikt z nich nie siedzi sam po to, żeby nie myśleć, i nikt nie siedzi tak długo, aż zapomni, po co usiadł. Samotność smakuje, kiedy człowiek wchodzi w nią z własnej woli i wie, którędy wyjdzie.Książka "Ścieżki" od autora ukiyo-japan.pl:  Michałą Sobieraja

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?

 

Najbardziej samotna jest młodość

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?W „Kokoro” z 1914 roku student uparcie odwiedza starszego mężczyznę, nazywanego po prostu Senseiem. Sensei mówi mu kiedyś, że jest człowiekiem samotnym i że student pewnie też. Student zaprzecza, a Sensei odpowiada:

 

若いうちほど淋しいものはありません

(wakai uchi hodo sabishii mono wa arimasen)

 

„Nic nie jest tak samotne jak młodość.”

 

I pyta, czemu w takim razie chłopak przychodzi tak często. Wcześniej tłumaczy mu różnicę wieku: on, stary, może być samotny i siedzieć w miejscu, a młody chce się ruszać, chce na coś wpaść, z czymś się zderzyć. Kilka rozdziałów dalej dodaje zdanie, w którym Sōseki zamknął całą epokę.

 

私は今より一層淋しい未来の私を我慢する代りに、淋しい今の私を我慢したいのです。自由と独立と己れとに充ちた現代に生れた我々は、その犠牲としてみんなこの淋しみを味わわなくてはならないでしょう

(watakushi wa ima yori issō sabishii mirai no watakushi o gaman suru kawari ni, sabishii ima no watakushi o gaman shitai no desu. jiyū to dokuritsu to onore to ni michita gendai ni umareta wareware wa, sono gisei to shite minna kono sabishimi o ajiwawanakute wa naranai deshō)

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?„Wolę znosić samotnego siebie dzisiaj, niż znosić siebie w przyszłości, jeszcze bardziej samotnego. My, urodzeni w czasach pełnych wolności, niezależności i własnego »ja«, wszyscy musimy chyba w zamian kosztować tej samotności.”

 

- Natsume Sōseki, „Kokoro”,

cz. 1, rozdz. 14, 1914

 

W tym samym roku Sōseki powiedział studentom elitarnej szkoły Gakushūin, że indywidualizm ma swoją podszewkę: kto idzie własną drogą i nie wchodzi w kliki, musi czasem rozejść się z ludźmi, i to jest smutne. Nie traktował tego jako argumentu przeciw wolności, tylko jako jej rachunek.

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?

Po 110 latach japoński rząd wystawił ten rachunek w liczbach. W corocznym badaniu na losowej próbie 20 000 osób powyżej 16. roku życia mniej więcej co dwudziesty badany mówi, że czuje się samotny często albo zawsze, a z odpowiedziami „czasem” i „rzadko” takich osób jest blisko 40%. Najwyżej wypadają dwudziesto- i trzydziestolatkowie, z wynikiem 6–7%, najniżej ludzie po siedemdziesiątce, z wynikiem 2,5%. Część tej różnicy może wynikać z tego, że starsi rzadziej przyznają się do słabości, ale gradient powtarza się w każdej edycji. Sensei wiedział, co mówi. Samotność młodych jest niespokojna, szuka zderzenia, a starość potrafi czasem siedzieć w ciszy bez poczucia, że coś ją omija.

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?

Japońska psychologia ma na to własną mapę. Ochiai Yoshiyuki, badający w latach 70. i 80. samotność licealistów, opisał ją na dwóch osiach: czy wierzę, że ludzie mogą się nawzajem zrozumieć, i czy jestem świadomy własnej odrębności. Najdojrzalsza samotność łączy jedno z drugim: wiem, że nikt nie wejdzie w moją skórę, i wierzę, że mimo to możemy się porozumieć. Wada Minoru w 2017 roku sprawdził na 219 studentach, od czego zależy poczucie osamotnienia, i wyszło mu, że od więzi z przyjaciółmi, a nie od tego, czy ktoś lubi bywać sam. Ten, kto lubi swoje wieczory w pojedynkę i ma do kogo zadzwonić, nie jest bardziej samotny od duszy towarzystwa.Kalendarz na rok 2027 - japoskie sekki i ko (72 mikrosezony japoskie)

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?

 

Zakładnik cudzego wyjścia

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?Hagiwara Sakutarō odmienił w 1917 roku japoński wiersz tomem „Tsuki ni hoeru”, „Wycie do księżyca”, a w latach 30. napisał krótki esej o swoim „nawyku samotności”. Zaczyna od dzieciństwa: w szkole był wyrzutkiem, dręczonym i wyśmiewanym, jako młody człowiek męczył się natręctwami i lękiem przed tym, że w towarzystwie palnie coś okropnego wbrew sobie. Pisze też, że ojciec, szanowany lekarz z Maebashi, nie znosił jego obdartych przyjaciół z literackiej bohemy, więc Hagiwara wpuszczał ich tylnymi drzwiami i w końcu przestał zapraszać. Przyznaje, że otoczenie wytresowało go do lubienia samotności, i sięga po czasownik 躾ける (shitsukeru), ten sam, którym mówi się o wpajaniu dziecku manier (o shitsuke więcej tu: Najpierw ciało, potem rozum. Uzbrojeni w Platona czytamy kanji 躾 (shitsuke) od czasów shōgunatu po współczesną japońską pierwszą klasę). Jedna obserwacja z tego eseju jest dla mnie kluczem do całego tematu.

 

それがこっちから訪ねる場合は、何時でも随意に別れることが出来るのである。この「告別の権利」が、自分になくって来客の手にあるということほど、客に対して僕を腹立たしくすることはない。

(sore ga kotchi kara tazuneru baai wa, itsu demo zuii ni wakareru koto ga dekiru no de aru. kono „kokubetsu no kenri” ga, jibun ni nakutte raikyaku no te ni aru to iu koto hodo, kyaku ni taishite boku o haradatashiku suru koto wa nai)

 

„Kiedy to ja odwiedzam, mogę się rozstać, kiedy zechcę. Nic tak mnie nie złości na gości jak to, że to »prawo do pożegnania« jest w ich rękach, a nie w moich.”

 

- Hagiwara Sakutarō,

„Boku no kodokuheki ni tsuite”,

lata 30. XX w.

 

Ludzi Hagiwara potrafi lubić, gorzej znosi rolę zakładnika cudzego wyjścia. Wcześniej w tym samym eseju pada wyznanie, które psuje każdą prostą opowieść o samotności z wyboru.

 

僕は好んで洞窟に棲んでるのではない。むしろ孤独を強いられて居るのである。

(boku wa kononde dōkutsu ni sunderu no de wa nai. mushiro kodoku o shiirarete iru no de aru)

 

„Nie mieszkam w jaskini z upodobania. Samotność została mi raczej narzucona.”

 

- Hagiwara Sakutarō,

„Boku no kodokuheki ni tsuite”,

lata 30. XX w.

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?Ten sam człowiek pisze, że chodzi sam do miasta, sam pije i sam idzie do kobiet, cieszy się swobodą i własnym kaprysem, a zarazem cytuje Nietzschego: kto zawsze jest sam, cieszy się rzadkim spotkaniem z przyjacielem jak ucztą. Na koniec stwierdza, że towarzyskość jest nawykiem jak tytoń i że mu się poprawiło. Rzadko kto opisał tak uczciwie, jak splata się to, co wybraliśmy, z tym, do czego nas przyuczono.

 

Badania potwierdzają tę plątaninę. Toyoshima Aya i Kusumi Takashi opisali w 2022 roku, jak ponad 480 japońskich seniorów odnosi się do samotności. Kto ją lubił, miewał mniej złych nastrojów, ale ci sami ludzie częściej czuli się osamotnieni. Dongning Ren i Anthony Evans pokazali w 5 badaniach na 1823 osobach, że ludzie wyraźnie preferujący samotność są częściej pomijani i wykluczani przez innych, bo otoczenie czyta ich wybór jako brak potrzeby więzi. Wybór potrafi się więc zamienić w przymus bez niczyjej złej woli. Virginia Thomas i Margarita Azmitia na 979 osobach odróżniły w 2019 roku samotność z własnej woli od samotności z lęku i odrzucenia. Pierwsza szła w parze z dobrostanem, druga z lękiem społecznym i objawami depresji.

 

Kalendarz na biurko od ukiyo-japan.pl: wydarzenia i cytaty samurajskie, drzeworyty musha-e, 72 pory roku koGranica między samotnością wybraną a narzuconą biegnie więc w poprzek tego samego życia, czasem tego samego wieczoru. Lepiej rozpoznaje się ją po tym, czy da się z niej wyjść i czy jest dokąd wrócić. Hagiwara nazwał to po imieniu. Ohitorisama przy ladzie trzyma swoje prawo do pożegnania w kieszeni razem z biletem z automatu.

 

Przez całą tę historię krążą zresztą dwie role. Bashō pisze, że Saigyō uczynił samotność gospodarzem swojego domu, Chōshōshi liczy wytchnienie gościa i gospodarza, Ii Naosuke odprowadza gości wzrokiem i zostaje sam z czajnikiem, Hagiwara złości się, że prawo do wyjścia ma przybysz. Restauracja, mówiąc o-hitori-sama, zdejmuje z samotnego człowieka ciężar obu ról naraz. Gość nie musi nikogo podejmować ani nikomu się narzucać, ma prawo wyjść w każdej chwili. Może dlatego tak łatwo się do tego przyzwyczaić.

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?

 

Własna dłoń

 

Zbiory esejów o kulturze Japonii z Ukiyo-Japan.pl autorstwa Michała Sobieraja dostępne teraz również w wersji papierowejJapońska literatura ma jeden gest, który powtarza się w samotności jak refren. W 1910 roku Ishikawa Takuboku, korektor w redakcji „Asahi” wiecznie zadłużony u przyjaciół, wydał tom „Ichiaku no suna”, „Garść piasku”.

 

はたらけど はたらけど猶わが生活楽にならざり ぢっと手を見る

(hatarakedo / hatarakedo nao waga kurashi raku ni narazari / jitto te o miru)

 

„Pracuję,
pracuję, a życie wciąż nie lżejsze.
Wpatruję się w dłoń.”

 

- Ishikawa Takuboku,

„Ichiaku no suna”, 1910

 

Kilkanaście lat później ten sam gest wykonał Ozaki Hōsai, absolwent prawa na Uniwersytecie Cesarskim i kierownik w towarzystwach ubezpieczeniowych, który w 1923 roku porzucił pracę, żonę i dom, a po 2 latach tułaczki po świątyniach został strażnikiem małej pustelni na wyspie Shōdoshima. Pisał haiku wolnego rytmu, bez metrum, krótkie jak oddech.

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?

淋しいぞ一人五本のゆびを開いて見る

(sabishii zo hitori gohon no yubi o hiraite miru)

 

„Samotnie mi.
Sam rozkładam pięć palców
i patrzę na nie.”

 

- Ozaki Hōsai,

lata 20. XX w.

 

W pustelni, chory na płuca i gardło, napisał jeden z najsłynniejszych wierszy japońskiej samotności.

 

咳をしても一人

(seki o shite mo hitori)

 

„Nawet kiedy kaszlę,
jestem sam.”

 

- Ozaki Hōsai,

„Taikū”, 1926

 

Zmarł tam 7 kwietnia 1926 roku, w wieku 41 lat. Jego samotność była wyborem i wyrokiem jednocześnie: odszedł od ludzi sam, a alkohol i choroba dopilnowały, żeby nie miał dokąd wrócić. Mimo to wśród jego wierszy jest więcej zabawy, niż by się zdawało. Rozkłada palce jak dziecko bawiące się samo, trochę dumne i trochę żałosne. W innym wierszu dostaje od kogoś jałmużnę i nie ma w co jej wziąć:

 

入れものが無い両手で受ける

(iremono ga nai ryōte de ukeru)

 

„Nie mam naczynia,

przyjmuję

w obie dłonie”.

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?Samotny człowiek zawsze ma przy sobie przynajmniej to.

 

W latach 1938–1941 filozof Miki Kiyoshi publikował w miesięczniku „Bungakukai” krótkie eseje, wydane potem jako „Jinseiron nōto”, „Notatki o życiu”. W rozdziale o samotności daje czytelnikowi ćwiczenie.

 

孤獨は内に閉ぢこもることではない。孤獨を感じるとき、試みに、自分の手を伸して、じつと見詰めよ。孤獨の感じは急に迫つてくるであらう。

(kodoku wa uchi ni tojikomoru koto de wa nai. kodoku o kanjiru toki, kokoromi ni, jibun no te o nobashite, jitto mitsumeyo. kodoku no kanji wa kyū ni sematte kuru de arō)

 

„Samotność to nie zamknięcie się w sobie. Kiedy poczujesz samotność, spróbuj wyciągnąć przed siebie rękę i wpatrzyć się w nią. Poczucie samotności nagle się nasili.”

 

- Miki Kiyoshi,

„Jinseiron nōto”, 1941

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?

Trzy dłonie w trzech dekadach. U Takuboku dłoń pracuje i niczego nie zarabia, u Hōsaia bawi się, bo nie ma z kim, u Mikiego staje się lustrem. Kto patrzy na własną rękę, widzi naraz narzędzie, ciało i coś, co nie należy do nikogo innego. Odrębność, która w towarzystwie się rozpuszcza, w ciszy nabiera konturów.

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?

 

Piekło, które przychodzi wszędzie

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?W 1916 roku 24-letni student Akutagawa Ryūnosuke, autor wydanego rok wcześniej „Rashōmonu” (o którym to dziele więcej piszę tu: Prawda nie zawiera nic, więc każdy ją wypełnia sobą. Brama Akutagawy.), opublikował w piśmie „Shinshichō” opowiadanie „Kodoku jigoku”, „Piekło samotności”, jeden z pierwszych swoich tekstów. Historię usłyszał od przybranej matki, a ta od swojego wuja, Saikiego Kōi, sławnego edońskiego dandysa i przyjaciela aktorów, który pod koniec życia zubożał i osiadł w zapadłym kącie prowincji Shimōsa. Kōi poznał w domu uciech Tamaya w Yoshiwarze mnicha Zenchō, przełożonego pewnej świątyni zen w okolicy Hongō, przychodzącego w świeckim przebraniu do kurtyzany Nishikigi. Pewnego dnia mnich siedział w jej pstrej szacie i brzdąkał na shamisenie, blady, z przekrwionymi oczami. Zapytany, co mu jest, zaczął mówić o trzech rodzajach piekła.

 

唯、その中で孤独地獄だけは、山間曠野樹下空中、何処へでも忽然として現れる。云はば目前の境界が、すぐそのまま、地獄の苦艱を現前するのである。自分は二三年前から、この地獄へ堕ちた。一切の事が少しも永続した興味を与へない。だから何時でも一つの境界から一つの境界を追つて生きてゐる。

(tada, sono naka de kodoku jigoku dake wa, sankan kōya juka kūchū, doko e demo kotsuzen to shite arawareru. iwaba mokuzen no kyōgai ga, sugu sono mama, jigoku no kukan o genzen suru no de aru. jibun wa nisan nen mae kara, kono jigoku e ochita. issai no koto ga sukoshi mo eizoku shita kyōmi o ataenai. dakara itsu demo hitotsu no kyōgai kara hitotsu no kyōgai o otte ikite iru)

 

„Tylko piekło samotności zjawia się nagle wszędzie, w górach, na pustkowiach, pod drzewem, w powietrzu. Rzeczywistość przed oczami po prostu staje się mękami piekła. Spadłem do niego 2 czy 3 lata temu. Nic nie budzi we mnie trwałego zainteresowania, więc przez cały czas gonię z jednej rzeczywistości w drugą.”

 

- Akutagawa Ryūnosuke,

„Kodoku jigoku”, 1916

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?Mnich wiedział, że zmiana scenerii nie pomaga, a jednak zmieniał ją bez przerwy, z łóżka kurtyzany do czarki sake, z jednej zabawy do drugiej. Potem przestał przychodzić, zostawił u kurtyzany komentarz do Sutry Diamentowej i nikt się nie dowiedział, co się z nim stało. Narrator, młody Akutagawa, kończy wyznaniem.

 

何故と云へば、或意味で自分も亦、孤独地獄に苦しめられてゐる一人だからである。

(naze to ieba, aru imi de jibun mo mata, kodoku jigoku ni kurushimerarete iru hitori da kara de aru)

 

„Bo w pewnym sensie i ja jestem jednym z tych, których dręczy piekło samotności.”

 

- Akutagawa Ryūnosuke,

„Kodoku jigoku”, 1916

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?Ostatnim rzeczownikiem opowiadania jest 一人 (hitori), „jedna osoba”. To samo słowo restauracyjna grzeczność opatrzy później przedrostkiem i przyrostkiem, a Iwashita w 1999 roku zrobi z niego program. Akutagawa odebrał sobie życie 11 lat po napisaniu opowiadania. Jego mnich ma ludzi wokół siebie aż za dużo. Cierpi, bo samotność idzie za nim do każdego pokoju i nie ma już drzwi, za którymi mógłby ją zostawić.

 

Miki Kiyoshi ujął to dwie dekady później w jednym akapicie.

 

孤獨は山になく、街にある。一人の人間にあるのでなく、大勢の人間の「間」にあるのである。

(kodoku wa yama ni naku, machi ni aru. hitori no ningen ni aru no de naku, ōzei no ningen no „aida” ni aru no de aru)

 

„Samotność nie mieszka w górach, tylko w mieście. Nie ma jej w jednym człowieku, tylko w »pomiędzy« wielu ludzi.”

 

- Miki Kiyoshi,

„Jinseiron nōto”, 1941

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?Słowo 人間 (ningen), „człowiek”, zapisuje się po japońsku znakami „osoba” i „pomiędzy”, i współczesny Mikiemu filozof Watsuji Tetsurō zbudował na tym całą etykę, w której człowiek istnieje w relacji. Miki dopisał jej ciemną stronę: w tym „pomiędzy” mieszka też samotność.

 

Ponure liczby trzeba podać bez makijażu. W 2024 roku japońska policja zbadała zwłoki 76 020 osób mieszkających samotnie i zmarłych w domu. Spośród nich 21 856 odnaleziono po 8 dniach albo później. Rządowy zespół przyjął ten próg z prostego powodu: tydzień, w którym nikt nie zauważył naszej nieobecności, to miara izolacji (więcej o tym tutaj: Muenbotoke: o ludziach, których nikt nie szuka). W 2025 roku takich zgonów było 22 222, z czego 17 620 dotyczyło mężczyzn. W badaniu samotności mężczyźni mieszkający sami mówią o częstym poczuciu osamotnienia prawie dwa razy częściej niż kobiety mieszkające same, 12,8% wobec 6,9%. Ohitorisama urodziła się jako projekt kobiecy, a jej ciemna strona w statystykach jest męska.

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?Najdziwniejszy wynik pochodzi z japońskiej kohorty JAGES. Tani Yukako i jej współpracownicy śledzili przez 3 lata 71 781 seniorów i opisali w 2018 roku, że u mężczyzn jedzących samotnie, choć mieszkających z rodziną, ryzyko śmierci było wyższe o około jedną piątą nawet po uwzględnieniu zdrowia, depresji i więzi społecznych. Mężczyźni, którzy mieszkali sami i jedli sami, po takiej korekcie nie różnili się od mężczyzn jedzących i mieszkających z rodziną. To korelacja i dotyczy tylko mężczyzn, ale trudno o lepszą ilustrację zdania Mikiego. Przynajmniej u starszych mężczyzn gorzej niż jedzenie w pojedynkę w pustym mieszkaniu wypada jedzenie w pojedynkę w pełnym domu.

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?Tu kończy się też optymizm poradników. Ueno Chizuko w książce „Zachęta do samotnej śmierci w domu” z 2021 roku liczyła, ile kosztuje odejście w pojedynkę we własnym mieszkaniu, kiedy za opiekę ponad to, co pokrywa ubezpieczenie, płaci się z własnej kieszeni. Za lekarzem hospicyjnym Ogasawarą Bun’yū podawała od 300 tysięcy do 3 milionów jenów, czyli mniej więcej od 7,5 tysiąca do 75 tysięcy złotych. Najdroższy przypadek, jaki znała, to 1,6 miliona jenów miesięcznie przez 2,5 miesiąca, razem około 4 milionów jenów, czyli 100 tysięcy złotych. Skwitowała to uwagą, że tyle japońscy staruszkowie z odłożonym groszem przeważnie mają.

 

Chętnie powoływała się też na lekarza z Kadomy, przekonanego, że starsi ludzie mieszkający sami są szczęśliwsi od mieszkających z rodziną, choć jego dane pochodziły od pacjentów własnego gabinetu i nie znalazłem ich w żadnym recenzowanym piśmie. Ohitorisama z klasy średniej ma pieniądze, zdrowie i drzwi, które otwierają się w obie strony. Mnich z Yoshiwary też miał pieniądze.Zbiory esejów o kulturze Japonii z Ukiyo-Japan.pl autorstwa Michała Sobieraja dostępne teraz również w wersji papierowej

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?

 

Samotność należy do rozumu

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?Miki nie był piewcą samotności. Pisał, że ma ona swój urok i smak i że jej estetyczną pokusę zna nawet młoda dziewczyna, z protekcjonalnością swojej epoki, a prawdziwym zadaniem jest dojść do jej sensu etycznego. Dziś tę pokusę sprzedaje się w pakietach: zdjęcie samotnej filiżanki w kawiarni, apartament z jednym kubkiem, weekendowy wyjazd w pojedynkę. Miki powiedziałby, że to dopiero przedsionek. Kto w boksie baru ramen przewija telefon, jest sam tylko z nazwy, bo przez szybkę ekranu wciąż wpuszcza do środka tłum.

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?Miki twierdził też, że samotność należy do rozumu, a nie do uczucia, bo uczucia są najczęściej uspołecznione, a osobisty jest właśnie rozum. Brzmi to zimno, a jest pocieszające. Osamotnienie potrafi zalać człowieka bez pytania o zgodę, za to samotność można zagospodarować rozumem: czytać w niej, patrzeć, porządkować, pisać. I dopisał rzecz, która brzmi jak streszczenie całej japońskiej tradycji od Yakamochiego.

 

物が眞に表現的なものとして我々に迫るのは孤獨においてである。そして我々が孤獨を超えることができるのはその呼び掛けに應へる自己の表現活動においてのほかない。…かやうにして、孤獨は最も深い愛に根差してゐる。

(mono ga shin ni hyōgenteki na mono to shite wareware ni semaru no wa kodoku ni oite de aru. soshite wareware ga kodoku o koeru koto ga dekiru no wa sono yobikake ni kotaeru jiko no hyōgen katsudō ni oite no hoka nai. (…) kayō ni shite, kodoku wa mottomo fukai ai ni nezashite iru)

 

„Dopiero w samotności rzeczy zwracają się do nas tak, jakby naprawdę coś mówiły. A przekroczyć samotność możemy tylko wtedy, gdy na to wołanie odpowiadamy własnym działaniem i tworzeniem. (…) Tak oto samotność jest zakorzeniona w najgłębszej miłości.”

 

- Miki Kiyoshi,

„Jinseiron nōto”, 1941

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?Skowronek nad Narą przemówił do Yakamochiego dopiero wtedy, gdy ten został z nim sam, i dopiero pieśń wyprowadziła poetę z powrotem do ludzi. Bashō w pustej chacie pisał dziennik, Hōsai z kaszlem pisał wiersze, a mnich Akutagawy nie pisał niczego i gonił z jednej scenerii w drugą. Badania Weinstein, Nguyen i ich zespołu z 2021 roku, oparte na 2035 relacjach Brytyjczyków w różnym wieku, podsuwają podobny wniosek z drugiej strony: najczęściej wymienianym darem samotności jest poczucie, że wreszcie należymy do siebie, a im ludzie starsi, tym spokojniej się w niej czują. Kto w samotności niczego nie robi z tym, co do niego przyszło, zaczyna po prostu czekać. To, co z niej wynosimy z powrotem między ludzi, Miki bez wstydu nazwał miłością.

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?

 

Furtka zostaje otwarta

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?Ii Naosuke, ten sam surowy tairō, zostawił w traktacie o herbacie jeden zakaz, który dziś czytam jako najmądrzejsze zdanie o samotności w całej tej historii. Kiedy goście wychodzą, nie zamyka się od razu furtek ani drzwi. Gospodarz patrzy, jak ich sylwetki znikają za krzewami ogrodu, wraca do herbaciarni, siada przy palenisku. Woda w czajniku jeszcze szumi. Ktoś mógłby pomyśleć, że został sam, ale on wie, że spotkanie trwa, tylko przeszło do innego pokoju.

 

Mężczyzna z ramenowni zostawia pustą miskę pod opuszczoną roletą i wstaje. Po lewej ktoś jeszcze siorbie, po prawej ktoś składa kartkę z zamówieniem. Przy wyjściu mija kobietę, która właśnie unosi palec wskazujący, i słyszy za plecami, śpiewnie, po raz sto pierwszy tego wieczoru: „O-hitori-sama desu ka”.

 

 

Ukiyo-japan.pl - Michał Sobieraj, notka od autoraŹródła

1. 岩下久美子『おひとりさま』、中央公論新社、2001年.

上野千鶴子『おひとりさまの老後』、法研、2007年; 『男おひとりさま道』、法研、2009年.

2. 内閣府孤独・孤立対策推進室「人々のつながりに関する基礎調査」令和3–7年 調査結果の概要.

3. 警察庁「警察取扱死体のうち、自宅において死亡した一人暮らしの者(令和6年)」、2025年; 内閣府「孤独死・孤立死」の実態把握に関するワーキンググループ「孤立死者数の推計方法等について」、2025年.

4. 国立社会保障・人口問題研究所『日本の世帯数の将来推計(全国推計)令和6(2024)年推計』.

5. 落合良行「孤独感の類型判別尺度(LSO)の作成」『教育心理学研究』第31巻第4号、1983年、332–336頁.

6. 和田実「一人でいることは孤独か?―一人享楽と友人つながりからの検討―」『応用心理学研究』第43巻第1号、2017年、11–20頁.

7. 夏目漱石『草枕』1906年; 『こころ』1914年; 「私の個人主義」1914年(青空文庫).

8. 井伊直弼『茶湯一会集』(戸田勝久校注『茶湯一会集・閑夜茶話』、岩波文庫、2010年).

9. Natsume Sōseki, „Sedno rzeczy”, przeł. Mikołaj Melanowicz, PIW, Warszawa 1973; wyd. 2, Czytelnik, Warszawa 2022.

10. Natsume Sōseki, „Mój indywidualizm”, przeł. Małgorzata Bilna, Monika Szychulska, „Japonica” 1998, nr 9.

11. Taniguchi Jirō, Kusumi Masayuki, „Samotny smakosz”, przeł. Radosław Bolałek, Hanami, Warszawa 2014.

12. Nguyen Thuy-vy T., Ryan Richard M., Deci Edward L., „Solitude as an Approach to Affective Self-Regulation”, „Personality and Social Psychology Bulletin” 2018, t. 44, nr 1, s. 92–106.

13. Weinstein Netta, Vuorre Matti, Adams Mark, Nguyen Thuy-vy, „Balance between solitude and socializing: everyday solitude time both benefits and harms well-being”, „Scientific Reports” 2023, t. 13, 21160.

14. Weinstein Netta, Nguyen Thuy-vy, Hansen Heather, „What Time Alone Offers: Narratives of Solitude From Adolescence to Older Adulthood”, „Frontiers in Psychology” 2021, t. 12, 714518.

 

Japońska ohitorisama i poeci, którzy wiedzieli, kiedy samotność koi, a kiedy więzi. Od Manyoshu po Akutagawę - czego możemy nauczyć się o samotności od Japończyków?

Ukiyo-japan.pl - Michał Sobieraj, notka od autora

  

    未開    ソビエライ

Postaw mi kawę na buycoffee.to

  Mike Soray

   (Michał Sobieraj)

Zdjęcie Mike Soray (aka Michał Sobieraj)
Tom II - "100 widków sławnych miejsc Edo" Hiroshige - interpretcje i analiza Michała Sobieraja
Tom I - "100 aspektów księżyca Yoshitoshiego" - analizy i interpretacje ukiyo-e Michała Sobieraja
Książka o historii kobiet w dawnej Japonii - "Silne kobiety Japonii" autorstwa Michała Sobieraj - twórcy ukiyo-japan.pl
"Ścieżki. Japoński spokój wśród polskich brzóz" - książka Michała Sobieraja (ukiyo-japan.pl) o japońskiej wrażliwości w polskiej codzienności. Mushin, wabi-sabi i yūgen jako praktyka widzenia „tu i teraz”.

A może chciałbyś zamiast czytać, posłuchać artykułów?

Zobacz książki autora strony:

Audio eseje na ukiyo-japan.pl
Audio eseje na ukiyo-japan.pl
Audio eseje na ukiyo-japan.pl
Audio eseje na ukiyo-japan.pl
Audio eseje na ukiyo-japan.pl
Audio eseje na ukiyo-japan.pl
Audio eseje na ukiyo-japan.pl
Postaw mi kawę na buycoffee.to

  

   

 

 

未開    ソビエライ

 

Logo Gain Skill Plus - serii aplikacji na Androida, których celem jest budowanie wiedzy i umiejętności na rózne tematy.
Logo Soray Apps - appdev, aplikacja na Androida, apki edukacyjne
Logo Ikigai Manga Dive - strony o Japonii, historii i kulturze japońskiej, mandze i anime

 Pasjonat kultury azjatyckiej z głębokim uznaniem dla różnorodnych filozofii świata. Z wykształcenia psycholog i filolog - koreanista. W sercu programista (gł. na Androida) i gorący entuzjasta technologii, a także praktyk zen i mono no aware. W chwilach spokoju hołduje zdyscyplinowanemu stylowi życia, głęboko wierząc, że wytrwałość, nieustający rozwój osobisty i oddanie się swoim pasjom to mądra droga życia. Autor książki "Ścieżki. Japoński spokój wśród polskich brzóz", "Silne kobiety Japonii" oraz periodyku o ukiyo-e "Ukiyo-Japan".

 

Osobiste motto:

"Najpotężniejszą siłą we wszechświecie jest procent składany." - Albert Einstein (prawdopodobnie)

Mike Soray

  (Michał Sobieraj)

Zdjęcie Mike Soray (aka Michał Sobieraj)

Napisz do nas...

Przeczytaj więcej

o nas...

Twój e-mail:
Twoja wiadomość:
WYŚLIJ
WYŚLIJ
Twoja wiadomość została wysłana - dzięki!
Uzupełnij wszystkie obowiązkowe pola!

Przasnysz, Polska

m.sobieraj@inarismart.pl

dr.imyon@gmail.com

___________________

inari.smart

Chcesz się podzielić swoimi przemyśleniami czy uwagami o stronie lub apce? Zostaw nam wiadomość, odpowiemy szybko. Zależy nam na poznaniu Twojej perspektywy!