

Chiyo trzymała synka w prawej ręce, lampę w lewej i nie wydała z siebie głosu, tak się przeraziła. Głowa w końcu przeszła górą na drugą stronę parawanu, a zza niego znów dobiegły jęki, jakby śpiącą coś dusiło. Kobieta zasunęła drzwi, wróciła na posłanie, naciągnęła kołdrę na głowę i doczekała świtu z wielkimi ze strachu oczami. Rano posłała po brata i pod jakimś błahym pretekstem odprawiła służącą. Nikomu nic nie powiedziała, nawet drugiej służącej, bo dziewczyna pochodziła z pobliskiej dzielnicy, a ludzie lubią gadać. Napisała tylko do męża, a ten opowiedział wszystko staremu przyjacielowi, lekarzowi Tachibanie Nankei, który zanotował, że nie był to ani sen, ani przywidzenie. Służąca odeszła, nie wiedząc, za co.


每夜臥後、頭輒飛去。或從狗竇、或從天窗中出入、以耳爲翼、將曉、復還。
(maiya fushite nochi, kōbe sunawachi tobisaru. arui wa kudō yori shi, arui wa tensō no naka yori shutsunyū shi, mimi o motte tsubasa to nashi, masa ni akemu to shite, mata kaeru*)
„Każdej nocy, gdy się położyła, jej głowa odlatywała. Wychodziła i wracała to przez psią dziurę w drzwiach, to przez okienko w dachu, uszy służyły jej za skrzydła, a przed świtem wracała.”
- Gan Bao, „Soushen ji”,
kn. 12, IV w.
* Tu i w kolejnych cytatach pisanych klasycznym chińskim podaję japońskie odczytanie (kundoku), czyli tak, jak czytali te teksty uczeni epoki Edo, a nie chińską wymowę w pinyin.

時南征大將、亦往往得之。又嘗有覆以銅盤者、頭不得進、遂死。
(toki ni nansei no taishō mo, mata ōō ni shite kore o etari. mata, katsute ou ni dōban o motte suru mono ari, kōbe susumu o ezu, tsui ni shisu)
„W tamtych czasach także dowódcy wypraw na południe nieraz zdobywali takich ludzi. Zdarzyło się też, że ktoś przykrył ciało miedzianą misą, głowa nie mogła wrócić na miejsce i człowiek umarł.”
- Gan Bao, „Soushen ji”,
kn. 12, IV w.

W IX wieku Duan Chengshi, urzędnik i kolekcjoner osobliwości z czasów dynastii Tang, przeniósł latające głowy do górskich osad Lingnan na dalekim południu i dodał im zapowiedź oraz zakończenie.
頭飛一日前、頸有痕、匝項如紅縷、妻子看守之。……將曉飛還、如夢覺、其腹實矣。
(kōbe no tobu ichinichi mae ni, kubi ni ato ari, unaji o meguru koto kōru no gotoshi. saishi, mite kore o mamoru. (…) masa ni akemu to seba tobikaeri, yume no sametaru ga gotoku, sono hara michitari)
„Dzień przed tym, jak głowa ma odlecieć, na szyi pojawia się ślad i obiega ją jak czerwona nić. Żona i dzieci czuwają wtedy przy nim. (…) Gdy ma świtać, głowa przylatuje z powrotem, a on budzi się jak ze snu, z pełnym brzuchem.”
- Duan Chengshi, „Youyang zazu”,
ok. 860, cyt. w „Taiping guangji”, kn. 482

Im bliżej czasów nowożytnych, tym groźniej. „Mingshi” (明史), historia dynastii Ming ukończona w 1739 roku, umieszcza latające głowy w Czampie, na wybrzeżu dzisiejszego środkowego Wietnamu. Głowa należy już wyłącznie do kobiety, nocą lata żywić się nieczystościami, a ciało zostaje w łóżku obok śpiącego mężczyzny.
若人知而封其頸、或移之他所、其婦卽死。國設厲禁、有而不告者、罪及一家。
(moshi hito shirite sono kubi o fūji, arui wa kore o tasho ni utsuseba, sono fu sunawachi shisu. kuni genkin o mōke, arite tsugezaru mono wa, tsumi ikka ni oyobu)
„Jeśli ktoś o tym wie i zapieczętuje jej szyję albo przeniesie ciało w inne miejsce, kobieta umiera. Państwo ustanowiło surowy zakaz: kto ma taką w domu i nie doniesie, ściąga karę na całą rodzinę.”
- „Mingshi”, kn. 324,
o Czampie, 1739

W Japonii słowo jest starsze od opowieści. Najstarszy zapis notowany przez słownik „Nihon kokugo daijiten” (日本国語大辞典) pochodzi z 1638 roku, z antologii haikai, żartobliwej poezji wiązanej, w której jeden poeta dopisywał strofę do strofy drugiego.
夜ぬけにぬけし人はおそろし 月にしもみつけにけりなろくろ首
(yonuke ni nukeshi / hito wa osoroshi / tsuki ni shimo / mitsukenikeri na / rokurokubi)
„Strach na takich,
co się nocą ulatniają.
W świetle księżyca
nakryłem, a jakże,
rokurokubi.”
- „Takatsukuba”, zbiór haikai,
kn. 2, 1638

Pierwsza opowieść jest o ćwierć wieku młodsza. Zbiór „Sorori monogatari” (曾呂利物語) z 1663 roku zabiera nas do Echizen. Przed świtem mężczyzna szedł przez pole Sahaya, gdzie stała wielka kamienna stupa. Spod niej wybiegła kura i stanęła mu na drodze, a kiedy się przyjrzał, zobaczył kobiecą głowę, która się do niego uśmiechała. Wyciągnął miecz, głowa uciekła, a on gonił ją do miasteczka Fuchū, gdzie wskoczyła przez okno do jakiegoś domu. Tytuł mówi o 妄念 (mōnen), błąkającej się namiętności kobiety, a słowo rokurokubi w nim nie pada. Po 14 latach zbiór „Shokoku hyaku monogatari” (諸国百物語) powtarza tę historię prawie słowo w słowo. Mężczyzna stoi pod ścianą i słyszy, jak w środku kobieta budzi męża.

(ara, osoroshi ya. tadaima, yume ni, Sahaya-no o tōrikereba, otoko, ware o kiran tote oikeru hodo ni, yōyō kore made, nigekaerinu)
„Ach, jak strasznie. Śniło mi się przed chwilą, że idę przez pole Sahaya, a jakiś mężczyzna gonił mnie, żeby mnie ściąć, i ledwie uciekłam aż tutaj.”
- autor nieznany, „Shokoku hyaku monogatari”,
kn. 2, opowieść 3, 1677

Kobieta nie zrobiła niczego na jawie, a za sen o pościgu zapłaciła małżeństwem i dotychczasowym życiem. O duszy wychodzącej w tęsknocie z ciała pisali już poeci epoki Heian (Akogare - dusza wychodzi z domu, ty zostajesz przy oknie), ale pytali, dokąd i do kogo leci. Tu pyta się tylko, czyja jest głowa.
Skąd kołowrót, nie wiadomo. Yamaoka Genrin, uczony i poeta haikai z Kioto zmarły w 1672 roku, przyznaje, że nazwy 轆轤 (rokuro) nie spotkał w chińskich księgach, dopóki nie trafił na wiersz Chen Fu, chińskiego posła, który w latach 1292–1293 odwiedził Annam, dzisiejszy północny Wietnam, i opisał tamtejsze dziwy. W jednym dwuwierszu Chen Fu pisze, że miejscowi piją nosem, jakby przelewali wodę do dzbana, a ich głowy chodzą w górę i w dół jak wiadro na kołowrocie.
されば、此詩の心は、南蛮の人には、ろくろ首ありて、釣瓶をおろしあぐるがごとし
(sareba, kono shi no kokoro wa, nanban no hito ni wa, rokurokubi arite, tsurube o oroshiaguru ga gotoshi)
„Sens tego wiersza jest więc taki, że ludzie z południowych krain mają rokurokubi, a ich głowy chodzą w dół i w górę jak wiadro na kołowrocie studni.”
- Yamaoka Genrin,
„Kokon hyaku monogatari hyōban”,
kn. 1, wyd. 1686

W 1712 roku lekarz z Osaki Terajima Ryōan umieścił latające głowy w encyklopedii „Wakan sansai zue” (和漢三才図会), w tomie o ludach zamorskich. Opatrzył hasło glosą „potocznie: rokurokubi”, zebrał chińskie cytaty i zamknął je zdaniem, które powinno było uciąć sprawę.
於中華日本亦間謂有飛頭人者虛也
(chūka・nihon ni oite, mata mama, hitōjin ari to iu mono wa, uso nari)
„A ci, którzy w Chinach i w Japonii mówią czasem, że istnieją ludzie o latających głowach, kłamią.”
- Terajima Ryōan,
„Wakan sansai zue”,
kn. 14, 1712
Przez następne 150 lat Japończycy robili, co mogli, żeby nie przyznać mu racji.

夜明て、其女房を見れば、首のまはりに筋あるやうにて、別のかはりなし。和尚も亭主に語らばやと思ひけれど、いらざる事よと、黙して帰りぬ
(yo akete, sono nyōbō o mireba, kubi no mawari ni suji aru yō nite, betsu no kawari nashi. oshō mo teishu ni kataraba ya to omoikeredo, irazaru koto yo to, mokushite kaerinu)
„Gdy się rozwidniło, mnich spojrzał na żonę gospodarza: wokół szyi miała jakby kreskę, poza tym nic się nie zmieniło. Pomyślał, że powie mężowi, ale uznał, że to niepotrzebne, i odszedł w milczeniu.”
- Yamaoka Genrin,
„Kokon hyaku monogatari hyōban”,
kn. 1, wyd. 1686

すべて、あやしき事は遠国にある物なりと思ひ給ふべし
(subete, ayashiki koto wa ongoku ni aru mono nari to omoitamau beshi)
„Pamiętajcie: wszystko, co dziwne, mieszka w dalekich prowincjach.”
- Yamaoka Genrin,
„Kokon hyaku monogatari hyōban”,
kn. 1, wyd. 1686
Nie minęło 100 lat, a dziwne rzeczy zamieszkały w porządnych domach Edo. Matsura Seizan, były pan na Hirado, od 1821 roku zapisywał na emeryturze, co usłyszał od gości, i kiedyś hatamoto z rodu Nose opowiedział mu historię przekazywaną u niego w rodzinie. Genzō z bocznej linii Nose, chłopak uparty i twardy, uczył się walki wręcz u Nishio Shichibeia, samuraja ze straży shōgunatu, i często nocował w jego domu. U Nishio służyła dziewczyna, o której mówiono, że jest rokurokubi. Genzō postanowił to zobaczyć i przyszedł nocą z dwoma, trzema kolegami. Domownicy dali znać, kiedy służąca zasnęła. Minęła północ i nic się nie działo. Potem z jej piersi zaczęła się unosić para, z początku słaba jak oddech w mroźny poranek, potem gęsta jak z parownika do ryżu (甑, koshiki), aż nad ramionami nie było nic widać. Wtedy ktoś podniósł wzrok.
時に桁上の欄間を見れば、彼婢の頭、欄間にありて睡る。其状、梟首の如し
(toki ni ketaue no ranma o mireba, kano hi no kōbe, ranma ni arite neburu. sono katachi, kyōshu no gotoshi)
„Wtedy spojrzeli w górę, na ażurowe nadproże nad belką: w nadprożu spała głowa służącej, podobna do głowy skazańca wystawionej na pokaz.”
- Matsura Seizan,
„Kasshi yawa”,
kn. 8, lata 20. XIX w.

Seizan dopisał, że według ludzi rokurokubi ma zawsze na gardle fioletową kreskę. Dziewczyna wyglądała zwyczajnie, tylko twarz miała bladą. Nishio ją zwolnił, co zwykle oznaczało powrót do pośrednika, kuchiireya (口入屋), i kolejny dom, gdzie ktoś kiedyś zajrzy do izby służby. Płakała.
某、奉公に縁なくして、仕る所、すべて其期を終へず、皆、半にして如此。今、又、然り。願は期を完ふせん
(soregashi, hōkō ni en naku shite, tsukauru tokoro, subete sono ki o oezu, mina, nakaba ni shite kaku no gotoshi. ima, mata, shikari. negawaku wa ki o mattō sen)
„Nie mam szczęścia do służby. Gdziekolwiek służyłam, nigdy nie dosłużyłam terminu, zawsze w połowie kończyło się tak samo. Teraz znowu. Proszę, pozwólcie mi dosłużyć do końca.”
- Matsura Seizan,
„Kasshi yawa”,
kn. 8, lata 20. XIX w.

Ban Kōkei, uczony z Kioto i autor żywotów ekscentryków, zanotował około 1800 roku historię poety haikai imieniem Ichion. W młodości Ichion spędził noc w Shin-Yoshiwarze, otoczonej fosą dzielnicy domów publicznych na północnym skraju Edo, z wyjątkowo piękną kurtyzaną. Rano chwalił się przed przyjaciółmi, a ci wybuchnęli śmiechem: przecież ona ma opinię rokurokubi. Ichion zawrócił tam od razu, czując się, jak żartuje Kōkei, niczym legendarny Watanabe no Tsuna idący pod bramę Rashōmon na spotkanie z demonem. Za drugim razem udawał pijanego i czuwał. Po północy zobaczył głowę kurtyzany zwisającą z poduszki na stopę, zerwał się i krzyknął. Nocny stróż doglądający lamp w jednej chwili zatkał mu usta i zawołał na cały dom, że gościa dusi zmora. Rano gospodarz podał mu wystawny posiłek i przez posłańca poprosił o dyskrecję.
あしき名とりては、吾家の疵にて、大かたならぬ愁に侍り
(ashiki na torite wa, waga ie no kizu nite, ōkata naranu urei ni haberi)
„Gdyby przylgnęła do nas zła sława, byłaby to rana dla mojego domu i nieszczęście niemałe.”
- Ban Kōkei,
„Kanden kōhitsu”,
kn. 2, ok. 1800

Wszystkie te relacje rozgrywają się w tej samej scenografii. Jest makurabyōbu (枕屏風), niski parawanik przy poduszce, osłona przed przeciągiem i cudzym wzrokiem. Jest ariake andon (有明行灯), lampa płonąca do świtu. Są papierowe ściany, ażurowe nadproża i wspólne izby. W edońskim domu sen był prywatny tylko z nazwy. Patrzy zawsze ktoś, kto może wejść z lampą: pani domu, gość, klient, mnich na noclegu. Śpią służąca, żona, kurtyzana. Rokurokubi rodzi się na granicy wyznaczonej niskim parawanem.

Pewnej nocy mnich obudził się, bo coś podobnego do ludzkiej głowy spoczęło mu na piersi. Złapał to i cisnął przed siebie, a rzecz przepadła. Rano sługa nie wstał, a koło południa przyszedł prosić o zwolnienie i zapytał, czy w nocy nie przyszła do pokoju czyjaś głowa. Mnich przyznał, że przyszła i że ją odrzucił. Wtedy sługa wyznał, że to był on. Ma chorobę wychodzącej głowy, nukekubi (抜け首), i kiedy się na kogoś rozgniewa, głowa wychodzi z niego nocą. Poprzedniego dnia mnich zbeształ go, że za wolno nalewa wody do kamiennej misy do mycia rąk. Sługa uznał, że tak ostra bura była niepotrzebna, i w nocy jego głowa poszła do pokoju pana. Nad tym nie panuje, powiedział, i dalej służyć nie może. Shōsai dodaje, że w Shimōsa podobno takich wielu.
To jedyna rokurokubi w tym eseju świadoma tego, co robi, i jedyna opowiadająca o tym sama. Jej głowa nie fruwa nad polem ani nie zagląda za parawan. Idzie prosto do człowieka, który zbeształ ją za drobiazg, i kładzie mu się na piersi. Za dnia sługa nie mógł mnichowi odpowiedzieć, bo w edońskim porządku sługa słucha i milczy, więc niewypowiedziany gniew wyszedł z niego nocą. Za ten gniew nie przeprasza. Mówi tylko, że nad nocą nie ma władzy, i odchodzi, zanim go zwolnią. Ma w tym więcej godności niż ktokolwiek w tych opowieściach, bo swoją noc opowiada sam.

石町は江戸を寝せたり起こしたり
(Kokuchō wa / Edo o nesetari / okoshitari)
„Kokuchō
to usypia Edo,
to je budzi.”
- autor nieznany,
„Senryū hyō manku awase”,
1759
Wierzono, że dzwonnik ściąga na siebie urazę. Dzwon popędzał ludzi do kończenia pracy i zamykania bram, a ich zniecierpliwienie, jak pisał w 1814 roku pewien wędrowiec po mieście, osiadało na dzieciach dzwonnika. W latach 50. XVIII wieku całe Edo plotkowało, że córka dzwonnika jest rokurokubi. Baba Bunkō, uliczny opowiadacz i kronikarz miejskich skandali, zapisał w 1757 roku, jak to się zaczęło. Dziewczyna miała na imię Otsuyo i od jedenastego, dwunastego roku życia chodziła do szkoły pisania w sąsiedniej dzielnicy.

(shigoku kirei ni iro shiroku shite, nukiemon ni kinashi arukishi yue, kubisuji nagaki yō ni mietari)
„Była bardzo ładna i białej cery, a chodziła w kimonie z kołnierzem zsuniętym z karku, więc szyja wydawała się długa.”
- Baba Bunkō,
„Tōsei buya zokudan”, 1757
Nuki-emon (抜き衣紋), kołnierz zsunięty z karku, był modą kobiet chcących się podobać, a kark z linią włosów uchodził w Edo za jedno z najbardziej zmysłowych miejsc kobiecego ciała. Dziewczynka ubrana modnie miała więc długą szyję, dzwonnik miał wrogów, a resztę dopowiedziało miasto. Pierwszy zięć uciekł i rozeszło się, że kiedy po nocy poślubnej podkręcił knot, żeby popatrzeć na śpiącą żonę, jej głowa wspięła się na szczyt parawanu wysokiego na 6 stóp. Odtąd nikt jej nie chciał, bez względu na posag. W końcu lekarz z Shirakabe-chō, Yamaguchi Jōan, człowiek z temperamentem, oświadczył, że rokurokubi czy nie, weźmie ją za żonę. Żyli zgodnie i po niecałym roku urodziło się im dziecko. Bunkō zakończył uwagą, że dowodu nie ma i wszystko to puste gadanie, po czym zapytał żartem, czy rokurokubi mija sama, kiedy przyjdzie pora, czy też wyleczyła ją lekarska łyżeczka doktora Jōana.

Kondō Mizuki, historyk literatury edońskiej, śledzi w studium z 1995 roku, jak historia córki dzwonnika przechodziła z utworu do utworu, i zauważa, że w żywej tradycji rokurokubi nie mieszkała w górach ani w opuszczonych świątyniach. Była przezwiskiem przyczepionym do konkretnej osoby z sąsiedztwa. Zaczynało się zwykle od nieudanego małżeństwa. Piękna dziewczyna bez dobrej partii wydawała się podejrzana, a każdy narzeczony, który uciekł, dokładał kolejny dowód.

たまさかに山川を見廻る夢を見し事あれば、かゝる時我首の抜出けるや
(tamasaka ni yamakawa o mimeguru yume o mishi koto areba, kakaru toki waga kubi no nukeidekeru ya)
„Czasem śni mi się, że chodzę i oglądam góry i rzeki. Może wtedy wychodzi mi głowa?”
- Negishi Yasumori, „Mimibukuro”,
kn. 5, przełom XVIII i XIX w.

轆轤首といふ者あるべき事にもあらず、縦令轆轤首也とて恐るべき事にもあらず
(rokurokubi to iu mono aru beki koto ni mo arazu, tatoi rokurokubi nari tote osoru beki koto ni mo arazu)
„Coś takiego jak rokurokubi istnieć nie może, a nawet gdyby była rokurokubi, nie ma się czego bać.”
- Negishi Yasumori, „Mimibukuro”,
kn. 5, przełom XVIII i XIX w.

Najmocniejsze jest w tej historii zdanie dziewczyny. Nikt jej niczego nie udowodnił, więc dowodu szukała sama i znalazła tylko sny. Kobieta z Fuchū też wiedziała o swojej winie tylko tyle, że śnił jej się pościg. W kanadyjskim badaniu Tore Nielsena i współpracowników z 2003 roku, w którym 1181 studentów pierwszego roku pytano o sny typowe, najczęściej powracał właśnie pościg, znany ponad 80% badanych. To ankieta wśród młodych Kanadyjczyków i o edońskich kobietach nic nie mówi. Pokazuje tylko, że ich „dowody” były snami, jakie zna prawie każdy.
Erving Goffman, pisząc w 1963 roku o ludziach naznaczonych, odróżniał piętno widoczne od piętna ukrytego, którego człowiek musi stale pilnować. Rokurokubi nie może pilnować nawet tego. Jej piętno istnieje w cudzych oczach, a jedynym materiałem do obrony albo oskarżenia są jej własne sny.

轆轤首の妻をむかへんとは片腹痛し。恐しき妖にて候へば、御無用にこそ侍へ
(rokurokubi no tsuma o mukaen to wa kataharaitashi. osoroshiki ayakashi nite sōraeba, gomuyō ni koso habere)
„Że też chcecie brać za żonę rokurokubi, aż śmiech bierze. Jestem przecież straszną zjawą, więc lepiej dajcie sobie spokój.”
- Hikasō Bunbo,
„Kidan gyokufuden”, kn. 1, 1775
Kondō widzi w tej powieści rzadką rzecz: historię kobiety uznanej za rokurokubi, z głosem skierowanym przeciw wierzącym w plotkę. Bywało i inaczej. W zbiorze „Bakemono hantorichō” (化物判取帳) z 1755 roku żona sama udaje rokurokubi, żeby wystraszyć męża i przy rozwodzie wyjść z odprawą, a w „Isha dangi” (医者談義) z 1759 roku przekupiony lekarz rozbija cudze zaręczyny, kupując w aptece narzeczonego „lek na rokurokubi” dla panny. Etykietę, która niszczyła ludzi, dało się też włożyć jak kostium albo podrzucić jak truciznę.

Kiedy Edo plotkowało o córce dzwonnika, drukarze wypuścili obrazkowe książeczki. W czarnookładkowym kurohon „Omoi no tsukigane” (思ひの撞鐘) z lat 60. XVIII wieku, z rysunkami Toriiego Kiyomitsu, dzwonnikowa córka zamienia się nocą w węża, jej szyja przechodzi nad nadprożem, a włosy trzepoczą jak skrzydła. Śmiały narzeczony nie ucieka i jeszcze żartuje.
くびのぬけるといふげいもふるいものだ
(kubi no nukeru to iu gei mo furui mono da)
„Ten numer z wychodzącą głową to już stara sztuczka.”
- Tekisuitei Jōa, „Omoi no tsukigane”,
il. Torii Kiyomitsu, ok. 1760

中むかしのころ、こく町かねつきどうにろくろくびの女ありしとひやうばんせしは、この事なり
(naka mukashi no koro, Kokuchō kanetsukidō ni rokurokubi no onna arishi to hyōban seshi wa, kono koto nari)
„A że jakiś czas temu gadano, jakoby przy dzwonnicy na Kokuchō mieszkała kobieta rokurokubi, to chodziło właśnie o to.”
- Santō Kyōden, „Kyōgen suehirogari”,
il. Kitagawa Utamaro, 1788
Kyōden odebrał rokurokubi wstyd i dał jej tęsknotę. Szyja, wcześniej znak hańby, stała się miarą odległości od ukochanego, a imię Oroku, od roku w rokurokubi, było już wtedy jej stałym imieniem w obrazkowych książeczkach. Po Edo krążył senryū o synu wracającym nad ranem z Yoshiwary.
朝帰りろくろっ首の母が出る
(asagaeri / rokurokkubi no / haha ga deru)
„Powrót o świcie.
W drzwiach staje matka
z szyją rokurokubi.”
- autor nieznany, „Yanagigōri”,
1783–1786
Do dziś mówi się po japońsku:
首を長くして待つ
(kubi o nagaku shite matsu)
„czekać z wydłużoną szyją”



Nie wiemy też, co myślała Chiyo z Tsurugi, kiedy nazajutrz odprawiała służącą pod wymyślonym pretekstem i nikomu nic nie mówiła. Może chroniła swój dom przed plotką, a może dziewczynę przed opinią, która poszłaby za nią do następnego pana. Nankei tego nie zanotował.
Służącej z Tsurugi nikt nie zapytał, co jej się śniło tamtej nocy. Odeszła szukać nowego miejsca, a jej noc przetrwała ponad 200 lat w księdze lekarza z Kioto, spisana ręką człowieka, który nigdy jej nie widział.
1. 近藤瑞木「鐘撞の娘轆轤首―近世奇談の世界」『日本文学』第44巻第2号、1995年、21–30頁.
2. 横山泰子「近世文化における轆轤首の形状について」、小松和彦編『日本妖怪学大全』、小学館、2003年、179–204頁.
3. 横山泰子「妖怪と比較文化研究――轆轤首を中心に」『ICU比較文化』第36号、2004年、121–123頁.
4. 柴田宵曲『妖異博物館』、ちくま文庫、2005年.
5. 山岡元隣『古今百物語評判』1686; 『諸国百物語』1677; 寺島良安『和漢三才図会』1712; 根岸鎮衛『耳嚢』; 橘南谿『北窓瑣談』1829; 伴蒿蹊『閑田耕筆』; 松浦静山5. 『甲子夜話』 – cyt. za transkrypcjami z notami Yabuno Naofumiego, „Blog鬼火~日々の迷走” (onibi.cocolog-nifty.com).
6. Hearn Lafcadio, „Kwaidan, czyli opowieści niesamowite”, przeł. Jerzy A. Rzewuski, Diamond Books, Bydgoszcz 2008.
7. Funek Angelika, „Między powieścią gotycką a podaniem ludowym – demitologizacja »Kwaidanu. Opowieści i esejów o rzeczach niesamowitych« Lafcadia Hearna”, Księgarnia Akademicka, Kraków 2024.
8. Goffman Erving, „Piętno. Rozważania o zranionej tożsamości”, przeł. Aleksandra Dzierżyńska, Joanna Tokarska-Bakir, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2005.
9. Fernández-Arcos Ana, Iranzo Alex, Serradell Mónica, Gaig Carles, Santamaria Joan, „The Clinical Phenotype of Idiopathic Rapid Eye Movement Sleep Behavior Disorder at Presentation: A Study in 203 Consecutive Patients”, „Sleep” 2016, t. 39, nr 1, s. 121–132.
10. Nielsen Tore A., Zadra Antonio L., Simard Valérie i in., „The Typical Dreams of Canadian University Students”, „Dreaming” 2003, t. 13, s. 211–235.
11. Neamsombut Jakkrit, Thonghaew Sukanya, „»Luotouchong«: The Krasue in Chinese Ancient Texts. Evolution from Jin to Qing Dynasties”, „Chinese Studies Journal” 2025, t. 18, nr 1, s. 116–133.
Historię sługi z Zōjō-ji opowiadam za streszczeniem Shibaty Shōkyoku, bez dostępu do rękopisu „Shōsai hikki”. Opowieść z „Sorori monogatari” znam z przekładu współczesnego; oryginał jest w 高田衛編『江戸怪談集』中 (Iwanami bunko, 1989). Teksty „Tōsei buya zokudan”, „Kidan gyokufuden”, „Omoi no tsukigane”, „Kyōgen suehirogari”, senryū o dzwonie z Kokuchō oraz streszczenia „Isha dangi” i „Bakemono hantorichō” podaję za artykułem Kondō Mizuki z 1995 roku. Odczytania tytułów „Kidan gyokufuden” i „Kyōgen suehirogari” oraz pseudonimów autorów „Kidan gyokufuden” i „Omoi no tsukigane” są przybliżone. Przebieg rakugo „Rokurokubi” opisuję za 東大落語会『落語事典』.
>> PODOBNE ARTYKUŁY:
Idobata kaigi, czyli parlament kobiet przy studni. Obgadywanie sąsiadów za czasów shōgunatu.
„Lis na niej przysiadł” – opętania kitsune-tsuki kobiet na japońskiej prowincji
Wchłonięcie. Japoński yōkai pajęczycy i wstydliwe pragnienie mężczyzny, by dać się pożreć
„Kto ukradł mój sen?” – rynek snów w stylu Edo
未開 ソビエライ
未開 ソビエライ
Pasjonat kultury azjatyckiej z głębokim uznaniem dla różnorodnych filozofii świata. Z wykształcenia psycholog i filolog - koreanista. W sercu programista (gł. na Androida) i gorący entuzjasta technologii, a także praktyk zen i mono no aware. W chwilach spokoju hołduje zdyscyplinowanemu stylowi życia, głęboko wierząc, że wytrwałość, nieustający rozwój osobisty i oddanie się swoim pasjom to mądra droga życia. Autor książki "Ścieżki. Japoński spokój wśród polskich brzóz", "Silne kobiety Japonii" oraz periodyku o ukiyo-e "Ukiyo-Japan".
"Najpotężniejszą siłą we wszechświecie jest procent składany." - Albert Einstein (prawdopodobnie)
___________________
Chcesz się podzielić swoimi przemyśleniami czy uwagami o stronie lub apce? Zostaw nam wiadomość, odpowiemy szybko. Zależy nam na poznaniu Twojej perspektywy!